Czy trzeba z nami jechać po auto?

Preferujemy wspólne wyjazdy z klientami po auto. Rzadko godzimy się na zakup samochodu bez udziału klienta. Możemy to zrobić tylko pod dwoma warunkami: 1. przedpłaty 100 proc. środków na zakup auta, 2. samochód musi pochodzić z pewnego źródła (najlepiej salon), musi mieć niewielki przebieg i świeży rocznik. Wolimy unikać sytuacji ryzykownych i możliwego rozczarowania związanego z tym, że Państwa oczekiwania mogą się rozminąć z faktycznym wyglądem auta. I nie chodzi tu o to, że auto może się okazać wypadkowe bądź będzie w złym stanie technicznym, bo takiego auta na pewno byśmy nie kupili. Mowa tu o śladach użytkowych, niewielkich uszkodzeniach lakieru, zadrapaniach, wgniotkach czy zapachu w aucie. To mogą być rzeczy, które w naszych oczach będą akceptowalne, a w oczach klienta - dyskwalifikujące. I odwrotnie - coś, co dla nas może być niedopuszczalne, dla klienta może być OK. Po prostu ciężko jest decydować za kogoś, bo wszyscy jesteśmy różni i mam różne oczekiwania. Dlatego najlepiej, gdy klient jedzie z nami i sam decyduje, przy naszym doradztwie, czy auto mu odpowiada, czy nie. W końcu samochodu nie kupuje się co tydzień, więc każdy jest w stanie wyrwać ze swego życiorysu jeden dzień, by pojechać z nami po auto i kupić to, co sam wybierze, a nie to, co my wybierzemy dla niego. Wyjątkiem od tej zasady są auta z salonów, najczęściej w bardzo dobrym lub wręcz idealnym stanie - w świeżym roczniku, z niewielkim przebiegiem rzędu 30-60 tys. km, które wyglądają jak nowe.